Mury, bariery komunikacyjne jakich warto się pozbyć.

Mury, bariery komunikacyjne jakich warto się pozbyć.

  Witaj, pora na kolejne spotkanie z trudnościami w komunikacji. Ostatnio pisałam o konieczności dobierania odpowiedniego kodu podczas rozmowy, czyli co zrobić, aby być usłyszanym. Dziś zatrzymamy się nad tym co w nas takiego siedzi, że pojawiają się kłopoty z komunikacją.

Co takiego blokuje nas przed zrozumieniem innych? Odpowiedź na to pytanie jest dość istotna, bo tkwi w niej klucz do prawdziwego, głębokiego zrozumienia i poznania drugiego człowieka. Do jego akceptacji w prawdzie.

lokomotywy 

  Na początek osądzanie – czyli coś co leży w mentalności wielu ludzi. Nierzadko wystarczy nam spojrzeć na kogoś i już wiemy z kim mamy do czynienia … Znasz to skądś? Ja tę wadę (!) dostałam w spadku po mamie, ale od 15 lat skutecznie z tym walczę. Tu chodzi o coś więcej niż tylko odrzucenie uprzedzeń związanych z pierwszym wrażeniem. Ważne jest poznanie przyczyn, dla których nasz rozmówca, w taki czy inny sposób, spędza czas wolny, co daje mu radość i dlaczego nie to samo co nam itp. Takie zgłębienie kogoś jest istotne, bo niweluje w nas naturalnie budzący się lek, jako odpowiedź na czyjąś inność. Z łatwością potrafimy kogoś przekreślić, bo jest inny. Osądzamy za wygląd, za sposób mówienia, poruszania, za upodobania, codzienne zwyczaje.

  Poniżej historia, którą ostatnio poznałam choć jest sprzed około 3 lat:

Pastor Jeremiah Steepek (zdjęcie powyżej) przebrał się za bezdomnego i poszedł do kościoła liczącego 10.000 członków, gdzie miał być tego ranka przedstawiony jak główny pastor.

Przyszedł do kościoła, który miał wkrótce objąć, 30minut wcześniej, gdy ludzie schodzili się na zgromadzenie. Tylko 3 osoby z 7-10.000 przywitało go, mówiąc: „Hello”. Prosił ludzi o drobne na jedzenie. NIKT z kościoła nie dał mu. Poszedł do kaplicy, usiadł z przodu i został poproszony przez osoby wprowadzające, aby zechciał usiąść z tyłu. Pozdrawiał ludzi, ale w odpowiedzi był pozdrawiany nieobecnymi i wrogimi spojrzeniami , a ludzie patrzyli na niego z góry i osądzali go.

Siedząc z tyłu kościoła, wysłuchał ogłoszeń itd. Kiedy już wszystko zostało zrobione, starsi wyszli na scenę i byli bardzo podekscytowani możliwością przedstawienia nowego pastora kościoła zgromadzeniu….

„Chcielibyśmy wam przedstawić Pastora Jeremiasza Steepek”. . . Zgromadzenie rozglądało się wokół, klaszcząc z radością i oczekiwaniem… Bezdomny człowiek siedzący z tyłu wstał… ruszył wzdłuż ławek… oklaski ustały, a oczy WSZYSTKICH były zwrócone na niego… Wszedł na podwyższenie, wziął mikrofon od starszych (którzy już tam byli) i zatrzymał się na chwilę,… po czym wyrecytował:

„Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie…

  W pracy możemy olać trud poznania i zrozumienia, po prostu unikamy takiej osoby. A co zrobić, jeśli podświadomie (lub co gorsza świadomie) osądzamy żonę czy męża po rozpoczęciu wspólnego życia? Otóż odpowiedź jest tylko jedna: To samo co przed ślubem!!! Trzeba zaakceptować, dowiedzieć się skąd takie czy inne zachowanie wynika i… ZAAKCEPTOWAĆ! Z kolei w codziennej komunikacji osądzanie sprawia, że nie słuchamy zbyt uważnie, bo „mierzymy kogoś swoją miarą”, nie jesteśmy skłonni poznać zakończenia czyjejś historii, bo przecież znamy podobną, one wszystkie są takie same. Wówczas w sytuacjach konfliktowych skłonni jesteśmy udzielać niechcianych rad i okazywać niezadowolenie, jeśli są one odrzucane. Jednak postarajmy się nie rozwiązywać czyjegoś problemu na podstawie naszych wzorców, bo każdy z nas jest inny, a poszukiwanie wyjścia z trudnej sytuacji pozwala się rozwinąć 😉

roza_tarngory 

  Następną barierą w komunikacji jest decydowanie za innych – to jakby stopień wyżej w stosunku do osądzania, bo zaczynamy (oczywiście potencjalnie :P) pozbawiać rozmówcę możliwości dokonywania wyboru. Nasza nieomylność nie zostawia miejsca, przestrzeni na inne rozwiązania. W skrajnych przypadkach ktoś, kto osłania się tą barierą, ucieka się nawet do manipulacji, podporządkowuje sobie innych poprzez rozkazujący tryb wypowiedzi. Często też czegoś zakazuje, grozi i moralizuje. Co powoduje taka postawa u innych? Jeśli my stajemy się rozmówcą takiej osoby, to zmieniamy pozycję z partnerskiej, równorzędnej, na uległą, podporządkowaną. Jest to charakterystyczne dla relacji, w których występuje przemoc … jakakolwiek.

 

 Kolejną przeszkodą w skutecznej, dobrej komunikacji jest uciekanie od problemu innych – to postawa nakierowana raczej na skupieniu się na sobie. Owszem wysłuchamy skróconej wersji opowiadania o czyichś kłopotach, ale równie szybko zbagatelizujemy je powracając do własnego życia, albo wysłuchamy, pośpiesznie udzielimy jedynej słusznej rady i przejdziemy do kolejnych spraw. To niezwykle trudne, jeśli taka bariera występuje w związku, w małżeństwie. Oczekujemy bowiem, że zostaniemy wysłuchani, zrozumiani, a przynajmniej partner czy współmałżonek okaże zainteresowani tym jak się czujemy, co się z nami dzieje w opisywanej sytuacji. A tymczasem spotyka nas lekceważenie, brak oparcia, bo jego/jej problemy zawsze są ważniejsze, większe, a życie trudniejsze.

 

  Te bariery w naszych relacjach działają dwutorowo: z jednej strony my posługując się nimi, czy chroniąc się za nimi budujemy wokół siebie mur i to nas niszczy, powoli, podstępnie. A z drugiej strony jednocześnie taka nasza postawa, nawet w najlżejszej formie, w naszym rozmówcy czy w pracy czy w domu, w rodzinie blokuje, zamyka jakąś część, która może zawierać drzwi do jego/jej głębi, wnętrza.

Odzyskanie zaufania i ponowne zbliżenie się do serca drugiego człowieka jest o wiele trudniejsze.

Dlatego tak ważne jest uważne życie, roztropne dobieranie słów i nade wszystko dbanie o nasze relacje każdego dnia.

 To tyle na dziś, jeśli chodzi o bariery. Mam świadomość, że nie wyczerpałam tematu, ale nie wszystko na raz 😉 Następnym razem ciąg dalszy! Miałam też odzew w sprawie obiecanych ćwiczeń – moja strona zostanie upubliczniona w ten weekend (prawdopodobnie w niedzielne popołudnie) i tam będzie do pobrania I część, a za kilka dni ćwiczenia do dzisiejszego postu.

Zapraszam!



3 thoughts on “Mury, bariery komunikacyjne jakich warto się pozbyć.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 + 2 =