Wychodzenie z toksycznego związku

Wychodzenie z toksycznego związku

Bardzo kusi mnie do stwierdzenia, że w toksycznej relacji najtrudniejsze jest uświadomienie sobie, że tkwi się w związku, który niszczy i zmierza do unicestwienia obu osób. Jednak to nie takie proste. Po uświadomieniu sobie swojej sytuacji następują etapy (szerzej o nich TUTAJ), które wymagają decyzji o DZIAŁANIU lub STAGNACJI. A każda decyzja wiąże się z ogromnym lękiem, niepewnością, brakiem stabilności i jedną wielką niewiadomą. Jak zauważyła Dorota w komentarzu do ostatniego posta, osoby będące w takim związku choć początkowo wydają się silne, wierzące w swoja wartość, to toksyczność relacji sprowadza je do parteru, niszczy, łamie najbardziej odporną psychikę i wprowadza bezradność w miejsce umiejętności działania. Osobom z zewnątrz bardzo łatwo się mówi: Weź się w garść… Zrób to i to… Ja na Twoim miejscu…. itd.

To bzdura!

Dopóki nie będziesz w sytuacji ofiary toksycznego partnera/partnerki nie wiesz co Ty byś zrobiła/zrobił.

 

CO MOŻESZ ZROBIĆ BY POMÓC BLISKIEJ OSOBIE BORYKAJĄCEJ SIĘ Z TOKSYCZNYM PARTNEREM?

  • Spotykajcie się jak najczęściej – sami, bez „toksyka”, bo najgorsze jest poczucie osamotnienia.
  • Bądź otwarta/otwarty na czas i długość spotkań.
  • Wspieraj dobrym słowem.
  • Pokazuj mocne strony i zalety osobowości.
  • Podsyłaj wspierające książki, filmy, artykuły.
  • Przygotuj historie osób, które poradziły sobie w podobnej sytuacji – to może stać się inspiracją.
  • Nie oczekuj – wdzięczności, szybkich zmian, docenienia pomocy.
  • Udaj się do jednego z miejsc, które mogą pomóc twojej przyjaciółce/przyjacielowi, po prostu przetrzyj szlak i opowiedz czego się osobiście dowiedziałaś.
  • Jeśli proponujesz wejście na drogę prawną, najpierw upewnij się, że będziesz mogła/mógł tej osobie towarzyszyć do końca uwalniania się z toksycznej relacji – nie możesz zawieść. Jeśli wiesz, że czasowo czy emocjonalnie możesz nie podołać, to uprzedź, ale po prostu bądź szczera od początku.

 

JAK WYJŚĆ Z TOKSYCZNEJ RELACJI?

Decyzja

Podejmij decyzję, świadomą i pewną. Napisz na kartce wszystkie za i przeciw, napisz też swoje obawy, a następnie wypisz samodzielnie (albo z pomocą zaufanej osoby) co sprawi, że będziesz spokojna/y

Spokój

Zatrzymaj się na chwilę po podjęciu decyzji o uwolnieniu. Wyobraź sobie, jak będziesz się czuć, kiedy już cały długi proces dobiegnie końca. Jakie emocje będą Ci towarzyszyć? Jaką nagrodę sobie sprawisz? Czasem sama wolność nie wystarcza i potrzebujesz mieć wizję przysłowiowej marchewki w postaci: mieszkania, telefonu, nowej fryzury, nowej bielizny, butów itp. Co Tobie sprawi szczególną radość?

Uświadom sobie zmiany

Już niedługo wszystko się zmieni. Każda decyzja niesie za sobą bardzo konkretne konsekwencje. Co będzie innego w Twoim życiu? Wypisz to. Co będzie trudnego? Jedną z tych rzeczy będzie brak i pustka po oddzieleniu z toksycznym partnerem/partnerką. Jak był obok, to było źle i koszmarnie, ale jak go nie ma, to ten brak może wydawać się też nie do zniesienia. Ale to tylko etap przejściowy. Warto w miejscu wypisać sobie sposoby na poradzenie sobie w chwilach załamania – co Ci pomoże? Co odwróci myśli i uspokoi? Noś tę kartkę przy sobie, bo nigdy nie wiesz co i kiedy wywoła wspomnienia, tęsknotę i rozbije Cię emocjonalnie. To całkowicie normalne i przy gotuj się, że to potrwa, bo emocjonalne zamykanie przeszłości jest jak żałoba i może trwać nawet około 2 lat. Na szczęście czas jest tu sprzymierzeńcem i im więcej go upływa, tym słabsze są emocje.

Wyznacz dzień zakończenia związku.

To dzień, w którym pożegnasz się z jednym koszmarem i … będziesz musiał/a jeszcze zmierzyć się ze swoim bólem. Ale zaznacz na czerwono w kalendarzu TEN DZIEŃ. Postanów, że bez względu na wszystko to właśnie TEGO dnia rozpoczniesz nowe życie. Jeśli on/ona znajdą wymówki i nie zechcą porozmawiać, to Ty i tak tego dnia się wyprowadzasz, albo wystawiasz walizki na korytarz i zamykasz drzwi. Teraz to Ty przejmujesz inicjatywę, bo masz już dość spychania swoich potrzeb na szary koniec i dostosowywania się do dominującej strony.

PAMIĘTAJ!

By tego dnia nie być samej/samemu, koniecznie musisz mieć wsparcie, albo chociaż możliwość szybkiego wyjścia w bezpieczne miejsce. Musisz to mieć zorganizowane. Zadbaj o to! To będzie pierwszy dzień dbania i troski o …siebie.

Przygotuj się do rozmowy z partnerem/ partnerką o rozstaniu.

Najlepiej wypisz sobie na kratce to co Cię boli, potem Napisz list, w którym te bolące chwile i powody zakończenia związku napiszesz kierując słowa do konkretnej osoby. Ujawnij to co czujesz, opisz jak się zmieniłaś/eś przez ten związek. Nie używaj ogólnych zwrotów typu: To przez Ciebie, Ty nigdy… Ty zawsze…. Zastąp to opisem sytuacji konkretnej. Pisząc zastanawiaj się co on/ona by odpowiedzieli na te słowa i …odpowiadaj na to na piśmie. Po prostu przygotuj się na słowa, jakie padną i uodpornij się na manipulację, jaka z pewnością się pojawi. Schowaj list i na następny dzień go przeczytaj i dopisz to czego brakuje. Zrób to jeszcze kolejnego dnia.

Zamiast rozmowy

Jeśli do rozmowy z jakiegoś powodu nie dojdzie w wyznaczonym terminie, albo boisz się, że w bezpośredniej konfrontacji ulegniesz emocjom, to najpierw wyślij maila, o tej samej treści co powyższy list. Jeśli rozmowa odbędzie się w późniejszym czasie pozwoli to, na skupienie się na tym co Ty masz do powiedzenia i oficjalne zakończenie relacji będzie prostsze.

Spotkanie

Wybierz miejsce publiczne, neutralne dla was obojga. Bądź świadoma/y, że będą łzy, że może pojawić się zapewne kolejny raz szantaż emocjonalny, że agresja może się wzmóc. Padną oskarżenia Ciebie o wszystko co złe. Zaakceptuj to, że jest to możliwe, ale nie musisz się temu poddawać, bo Ty jesteś już wolnym człowiekiem. W każdej chwili możesz wyjść i udać się w swoje przygotowane bezpieczne miejsce.

Plan dnia

Z najdrobniejszymi szczegółami zaplanuj 3 tygodnie, a nawet miesiąc po rozstaniu. Nie pozwól sobie na czas wolny, na myślenie, rozpamiętywanie. Wieczorami przed snem na pewno będą się pojawiały natrętne myśli, tęsknota przeplatana z bólem, ale koniecznie musisz odwracać swoją uwagę albo dobrą książką, filmem, albo spotkaniami z ludźmi. Teraz to dobry czas, abyś powrócił/a do życia towarzyskiego, do jakiegoś klubu hobbistycznego, do grupy wsparcia. Terapia grupowa i indywidualna to czas na Twój rozwój i wykorzystaj go w pełni. Twórz siebie na nowo!

Dzieci, dom, kredyt?

To naprawdę nie problem w porównaniu do wyjścia z toksycznego związku. O terminach i możliwości wizyt dzieci decyduje psycholog i sąd rodzinny. Pamiętaj, że jeśli jest z tym jakikolwiek problem podczas wykonywania tych spotkań, to powinnaś poinformować sąd i oni zainterweniują. Nie jesteś sama/sam. Kredyt, to indywidualna sprawa do ustalenia w banku, albo z dobrym doradcą finansowym. Dom…hmm nie ucieknie, a w pierwszych tygodniach lepiej mieć chwilę spokoju niż tracić energię na wyszarpywanie sobie cegieł, kafelków w łazience czy paneli w podłodze. Na to zawsze jest czas. Chyba że zadecydujesz, że chcesz sprzedać dom i spłacić kredyt, i w ten sposób zakończyć dwa trudne tematy naraz.

Jak uważasz? Co jeszcze może pomóc komuś wychodzącemu z toksycznego związku? Co ułatwi pierwsze trudne tygodnie?