Toksyczne relacje – dlaczego nie wszyscy w porę rozpoznają zagrożenie?

Toksyczne relacje – dlaczego nie wszyscy w porę rozpoznają zagrożenie?

Każdy człowiek w pewnym momencie swojego życia marzy o pięknej przyszłości. Idealnym domu, małżeństwie, dzieciach. Ogląda komedie romantyczne i co druga relacja damsko-męska wydaje się potencjalnie tą właśnie Jedyną (z reguły kobiety mają większą ku temu skłonność niż mężczyźni). Tak bardzo skupiają się na tym, żeby wszystko było piękne, idealne jak w owych filmach, czy książkach, że nie poznają tej drugiej osoby, a jedynie to co ona czy on zechce pokazać.

Czyli jest dla nas dostępne nie to jaki ten ktoś jest, ale jedynie to co możemy zobaczyć.

Fragment życia, osobowości, mocno wyretuszowany przez wyuczone piękne słowa, wymuskany wygląd. Takie demo z playbacku.

Najmniejszy problem jest wtedy gdy na kolejnych spotkaniach wciąż potrafimy w miarę obiektywnie ocenić szczerość, uczciwość, rzetelność potencjalnego partnera, partnerki, bo wówczas można zakończyć znajomość bez bólu. Jednak są w naszym społeczeństwie takie osoby, które nie widzą od początku prawdziwości relacji, a jedynie swoje o niej wyobrażenie. Ba! Dochodzi do wspólnego zamieszkania i nawet ślubu, rodzą się dzieci. Niezależnie od tego, co usłyszą od przyjaciół, rodziny i tak brną w związek, który zniewala, niszczy, a nawet zabija. Czy potrafię to zrozumieć? Hmm, to nie jest moim zadaniem! Ja chcę tylko zaznaczyć, że absolutnie każdy człowiek jest powołany do wolności, miłości i szczęścia. Niezależnie od pochodzenia, wyznania, koloru oczu czy nr buta.

Jest tylko jeden warunek – nie można dążyć do swojego szczęścia czyimś kosztem, ani pozwolić, aby ktoś budował swoje szczęście na naszym nieszczęściu.

 

Toksyczne relacje – czy to Ciebie dotyczy – możesz przeczytać TUTAJ

DLACZEGO LUDZIE WCHODZĄ W TOKSYCZNE RELACJE?

Przeszłość

Rodzina z której się pochodzi, wychowuje w niesamowity sposób kształtuje Twoje spojrzenie na siebie, na innych. To pierwsze miejsce budowania poczucia własnej wartości i nauki tego jaki powinien być mąż, czy jak powinna być żona. To pierwsze miejsce dla dziecka, w którym zdobywa wzorzec dla swojego późniejszego życia. Jeśli zabraknie ojca i nie będzie w pobliżu mądrego mężczyzny, to mały chłopiec zostanie tzw.mami-synkiem, będzie miał poczucie, że jest najważniejszy, że nic w domu nie musi robić, a mała dziewczynka wyrośnie w poczuciu odrzucenia, niekochania przez mężczyzn i wówczas rzuci się w pierwsze – lepsze męskie ramiona i niezależnie od tego jak bardzo skrzywdzi, będzie wiernie przy tym człowieku trwała. Jest to oczywiście jedynie przykład tego co się dzieje, a możliwości jest wiele.

Pamiętaj!

Blizny to tylko pamiątki, więc nie powinny decydować o Twojej przyszłości.

Osobowość, lęki

Niezależnie od rodziny pochodzenia i warunków w jakich człowiek się wychowuje, osobowość i temperament również kształtuje zachowanie. Dysfunkcyjna rodzina pochodzenia oczywiście sprawia, że te cechy się wyostrzają i nie ma możliwości nauczenia się dobrego wykorzystywania temperamentu i niwelowania trudności jakie on potencjalnie ze sobą niesie. To wzmacnia lęk, wycofanie i błędne spojrzenie na relacje z innymi, co następnie przekłada się na przyszły związek.

Uzależnienie

Każde, absolutnie każde uzależnienie zniewala – jak sama nazwa wskazuje → bycie zależnym od czegoś, kogoś, czy brak wolności. To z automatu wypacza spojrzenie na rzeczywistość, na innych, na relacje, na samo życie. Skłonność do uzależnień z jednej strony dziedziczymy (są na to badania, jak ktoś jest ciekawy kto i gdzie badał to odnajdę w artykułach ze studiów) a z innej strony osobowość i wychowanie mogą sprzyjać popadaniu w różnego typu uzależnienia, poczynając od słodyczy, chipsów, substancji takich jak alkohol, nikotyna, poprzez narkotyki, a na uzależnieniach od relacji, czy seksu kończąc. Choć ten ostatni czynnik uzależniający jest bardziej złożony. Ważną wiadomością jest to, że nieleczone uzależnienia eskalują, czyli charakteryzuje je rozrost i kumulowanie. Czyli osoba ze „słabością” do alkoholu, nawet kiedy akurat nie jest w ciągu z pewnością pali, jeśli ma pieniądze, to narkotyków pewnie też prędzej czy później spróbuje. Podobnie z relacjami – jeśli nawet substancje psychoaktywne nie są zażywane, to osoba z predyspozycjami do uzależnień i błędnym spojrzeniu na siebie, zamiast budować zdrowy związek, poczuje silną więź z człowiekiem, jednak wcale nie świadczącą o miłości, ale o uzależnieniu od kogoś, albo od emocji jakie ten ktoś wywołuje. Będzie oplatała partera/partnerkę jak bluszcz, uwiesi się, będzie kontrolować każdy ruch. Przemocy nie zastosuje, ale będzie się na nią godzić, byleby tylko przez chwilę poczuć się dobrze.

Brak autorytetu

Przy trudnościach w zapanowaniu nad charakterem i skłonnościach do uzależnień dużą rolę odgrywa brak dobrych wzorców, autorytetów. Życie jednak nie znosi pustki, więc w miejsce braku wiele osób wstawia własną dziewczynę, chłopaka, czy męża, żonę. Ślepa wiara i zaufanie niewłaściwej osobie jest mylone z miłością. Usługiwanie i „czczenie” tej osoby mylone jest z głębią w związku.

Współuzależnienie

Kiedy mężczyzna czy kobieta pochodzą z rodziny gdzie dominowała np. choroba alkoholowa, to choruje cała rodzina. Co więcej nawet każde dziecko ma przypisaną inną rolę i każde inaczej będzie wchodziło w dorosłość – czyli z innym obciążeniem. Toksyczne relacje małżeńskie, partnerskie w większości (choć zdarzają się wyjątki) tworzą osoby pochodzące z rodzin, gdzie występowało uzależnienie czasem nawet latami ukrywane.

Nie można całkowicie wymazać przeszłości, doświadczeń, krzywd jakich się doświadcza. Jednak można zapanować nad tym co kieruje nami przy wyborze partnerki/ partnera. Czasami wystarczy kilka spotkań z psychologiem, ale najczęściej potrzeba głębokiej terapii (a nawet kilku), aby zwalczyć demony przeszłości i odważniej kierować życiem i móc stworzyć dobry, szczęśliwy związek. Móc prawdziwie kochać i dać się kochać dobrej, czułej osobie.

 

Zadanie dla Ciebie

Odpowiedz sobie na pytania:

1) Czy toksyczne relacje mnie dotyczą – ankieta Tutaj

2) Z jakiego powodu wchodzę w toksyczne związki i gdzie jest najbliższy w mojej okolicy ośrodek pomocy, gdzie mogę się udać?