Tagi

, , , , , ,

Udostępnij na:

W ostatnich tygodniach skupiam się na kryzysach w małżeństwie, na właściwym rozwiązywaniu już istniejących problemów, na podziale i odnalezieniu problemów Twojego związku we  właściwym miejscu. Od takiej diagnozy można rozpocząć odnowę Waszego wspólnego życia. Jednak zbyt często problemy zewnętrzne nie sprzyjają naprawie relacji małżeńskiej. Jednym z takich problemów jest toksyczność kontaktów z rodzicami, znajomymi, przyjaciółmi, w pracy, czy wręcz toksyczna relacja może być między samymi małżonkami.

chains-433541_1920

SPRAWDŹ CZY RELACJA JEST TOKSYCZNA:

zaznacz  Tak- T, albo Nie- N

1. Spędzasz z Tą osobą 70% wolnego czasu  T/N

2. Podczas spotkań to ta osoba ciągle mówi, albo po krótkim wysłuchaniu Twoich spraw jej problemy są istotniejsze  T/N

3. Prawie każdy kontakt, rozmowa kończy się kłótnią, sporem, Twoją irytacją  T/N

4. Czujesz się przez tę osobę niedoceniana/ niedoceniany  T/N

5. Czujesz, że przy tej osobie nie możesz mieć swojego zdania, bo i tak jest ono nieważne   T/N

6. Rozmowy z tą osobą sprawiają, że Twoje plany, projekty, pomysły wydają się bez sensu, niedopracowane, niewarte wysiłku  T/N

7. Każda rozmowa, choćby telefoniczna z tą osobą odbiera Ci radość, spokój, energię   T/N

8. Nie wiesz jak odmówić tej osobie czasu na spotkanie, na wykonanie jej pomysłów i pochłania to Twoje myśli T/N

9. W tej relacji czujesz się nieustannie winna/winny, nie idealana/y i nieakceptowana/y   T/N

10. Odkąd wasza znajomość trwa czujesz się coraz gorzej, słabiej, nie pewniej, ale nie potrafisz zerwać tej znajomości   T/N

11. Ta osoba nie szanuje tego co robisz, czym się zajmujesz i chce Cię zmienić  T/N

 

Jeśli na 2 lub więcej punktów odpowiedziałaś/eś  Tak, to znaczy, że ta relacja, ten związek ma znamiona toksyczności.

drewniane chopki

CO TERAZ?

Trzeba działać. Podjąć decyzję o zmianie, naprawie swojego życia i działać. Wziąć odpowiedzialność za siebie i coś zrobić. Poniżej frg. z mojego wiosennego artykułu o toksycznych relacjach:

“Już wiecie, że mam nieciekawą relację z mamą, ale niedawno odkryłam analogię postępowania z nią w stosunku do rodziców wychowujących dzieci. Jeśli czegoś dziecku zabraniamy, bo jako dorośli potrafimy przewidzieć nie tylko bliższe, ale i dalsze konsekwencje działań, to podołajmy w utrzymaniu wymierzanej kary, sankcji. Nie litujmy się pod wpływem pięknego uśmiechu niewinnych oczek 😉 dla dobra malucha trzeba być konsekwentnym. Tak samo z rodzicami, jeśli mówimy, że coś postanowiliśmy, coś robimy, do czegoś dążymy, to nie zmieniajmy zdania pod wpływem ich manipulacji (Łatwo mi się pisze, a sama ulegam teściowej jak wymusza przyjście na kawę czy obiad :P). To manipulacja w miarę nieszkodliwa, jednak najczęściej występuje u wielu rodziców taka, która rozbija nas, nasze życie, nasze związki. (…) Często kogoś takiego nie możemy wyeliminować z otoczenia, ale wystarczy wiedzieć o tym jak na nas wpływa, by rozpocząć proces budowania bariery o specyficznych właściwościach. Ta bariera nie powinna pozwalać na docieranie do naszej psychiki, do naszego wnętrza negatywnej siły słów tej osoby, przy jednoczesnej przepuszczalności naszych dobrych emocji. Tak, bo powinniśmy wciąż tę osobę otaczać miłością i dobrem. Jednak czasem trzeba taką osobę wyeliminować z otoczenia.”

Tak więc najlepsze co można zrobić już teraz, to przerwać tę relację. To może być trudne, wiem, ale konieczne, żeby rozpocząć lepsze życie już dziś. Jeśli obawiasz się nękania, przykrych słów, czy własnego bólu związanego z odcięciem, to skup się na myśli o tym co będzie później, jak dobrze się w końcu poczujesz, co będziesz mogła/mógł zrobić, jakie możliwości się otworzą.  Podejmij decyzję, działaj i pamiętaj by być konsekwentnym!

Trwając w toksycznych relacjach często sami nabieramy złych nawyków, nieświadomie ranimy innych i blokujemy nasze poczucie szczęścia.  Jeszcze w narzeczeństwie musiałam rozpocząć żmudną naukę kończenia sporów, kłótni. Kusiło mnie, żeby „temat” przeżywać i przeżuwać, jak starą skarpetę, porównywać do innych sytuacji, przywoływać poprzednie kłótnie, bo to się przecież ze sobą wiąże… Jakie to kobiece prawda? Takie emocjonowanie się każdą przykrą chwilą. Jednak zrozumiałam, że w rzeczywistości, to do niczego nie prowadzi, a może jedynie ranić, tę drugą najbliższą osobę, może umniejszać Jego zaangażowanie w imię moich poronionych ambicji bycia idealną w idealnym związku. I o zgrozo! Rani też mnie! Teraz już tego prawie nie ma, ale nadal muszę pamiętać, że wałkowanie tematu, który już został omówiony, zamknięty i przebaczony jest ZŁE, ZGUBNE i naprawdę NISZCZĄCE!

To też toksyczne zachowanie, zatem eliminujmy ze swojego życia takie postawy zarówno u siebie, jak i u ludzi z których żyjemy. Dojrzewanie do budowania zdrowych relacji to przecież nasze zadanie 😉

Czy Ty też coś musiałaś/eś wyeliminować, wypracować, żeby Twoje życie było lepsze, radosne i bardziej szczęśliwe?