Tagi

, , , , ,

Udostępnij na:

Do naszego życia oprócz licznych spodziewanych niespodzianek dojdzie jeszcze przeprowadzka 🙂 niedaleko, ale jednak trzeba nagromadzone klamoty przenieść. W ciągu ostatnich 2 lat przeprowadzałam się już 3 razy, więc mam już pewne doświadczenie, ale postanowiłam tym razem zrobić dokładny plan przeprowadzki.

1. Najpierw w Excelu rozpisałam Ogólny Plan Przeprowadzki podzielony na 3 części:

plan_przeprowadzki

    • Co i kiedy? Najważniejsze czynności jakie trzeba wykonać podczas całej przeprowadzki wraz z podziałem na konkretne terminy (począwszy od zbierania kartonów, po transport w „Dniu 0” i rozpakowywanie)
    • Kosz – tu zapisuję wszystko to co chcę zostawić w obecnym mieszkaniu, przenieść np. do teściów, czy po prostu wyrzucić. Wypisuję w przypadkowej kolejności, ale w planie tygodniowym uwzględniam jak najszybsze wykonanie tych czynności, żeby w ostatnich dniach nie przejmować się tym co zbędne.
    • Kartony i worki – tu będę zapisywać co umieszczam w poszczególnych kartonach, to ułatwi nam późniejsze wypakowywanie i pierwsze godziny na nowym miejscu

przeprowadzkatandem

2.Pozbywam się rzeczy, których nie będę już używać, albo które mogę w jakiś sposób zastąpić. To dotyczy zarówno książek i ciuchów, jak i kosmetyków, czy sprzętów w mieszkaniu.

3. Wykańczam to co można, żeby nie przenosić kilku kg kaszy, ryżu, makaronu, kartonów mleka, soku, czy innych produktów, które można zjeść.

4. Przygotowuję materiały niezbędne do przeniesienia naszych rzeczy. Mąż zdobywa wygodne kartony, a ja sznurki, taśmy i worki.

    • Jakie kartony? Podczas mojej pierwszej przeprowadzki zmieściłam się do 9 kartonów z czego 3 były wielkości dużej pralki, a na tyle były ciężkie, że 2 silnych mężczyzn miało problem ze zniesieniem ich ze schodów. Dlatego już wiem że warto spakować się w mniejsze i poręczniejsze, a jednocześnie w bardziej wytrzymałe.
    • Co lepsze kartony czy worki? Jedno i drugie jest dobre, ale do czego innego mi służy. Kartony do książek, bez których nie mogę się obejść, dokumenty, sprzęt kuchenny, szkło, ozdoby do mieszkania, wyprasowane ubrania i obrusy. Worki do zimowych rzeczy, ubrań do prania, prasowania, pościeli, do luźnych kosmetyków i butów.

5. Koniecznie muszę zrobić listę rzeczy, które musimy kupić do nowego mieszkania. W obecnym wiele sprzętów należało do podstawowego wyposażenia, wiec zostaniemy tego pozbawieni i trzeba to będzie uzupełnić, bo okazuje się, ze nagle nie możemy żyć bez opiekacza do kanapek, zielonego durszlaka czy stolika kawowego na balkonie 🙂

6. Jakiś tydzień, półtora przed „Dniem 0” rozpocznę pakowanie do kartonów i opisywanie ich. Na kartonie numer, a w komputerze zawartość. Na początku spakuję książki i dokumenty, z których nie korzystamy, potem sprzęt kuchenny, bez którego przeżyjemy kilka dni. Potem ubrania i kosmetyki. Najpóźniej 1-2 dni przed przeprowadzką zakończę pakowanie w kartony i zostaną nam wyłącznie niezbędne przedmioty, które jako niezbędny bagaż spakujemy do 1 plecaka.

20150310_095549

CZEGO NIE SPAKUJĘ PRZED „DNIEM 0”?

    • ubrań na kolejne 3 dni, bo w czymś musimy chodzić
    • niezbędnych codziennych kosmetyków, w końcu myć się trzeba
    • podręcznej apteczki
    • jedzenia na 3 dni – albo zjemy w ciągu ostatnich godzin w starym mieszkaniu, albo będzie na pierwszą kolację w nowym miejscu
    • kilku serwetek i świeczki – kto powiedział, że podczas przeprowadzki nie może być pięknie i romantycznie?
    • płynu do prania, jeśli, któreś z pozostawionych ubrań trzeba będzie wyprać na już, to będzie pod ręką
    • ściereczki, gąbki i płynów do czyszczenia – w opuszczanym mieszkaniu wypada posprzątać po sobie, a w nowym też trzeba będzie „po swojemu” posprzątać
    • papieru toaletowego 🙂
    • komputerów i ładowarek do telefonów

 

To moje plany i założenia, ale z pewnością Ty też masz swoje wnioski płynące z doświadczenia. Zapraszam Cię teraz do podzielenia się z nami )