W dobrym życiu nie chodzi o to czego chcemy!

Tagi

, , , , , , ,

Większość z nas ma określone plany na życie. W wieku lat 20/30 krystalizują się one i utrwalają. Nasze marzenia realizują się same bądź sami je realizujemy i cieszymy się tym co mamy. Nie wszyscy jednak mają to szczęście. Część naszego społeczeństwa nie wie czego chce, nie wie jak chce żyć, nie wie czym się naprawdę interesuje, co więcej, nie wie jakie ma zadanie do wykonania na ziemi, jakie ma powołanie. Jednak wówczas wiemy jedno. Wiemy czego nie chcemy.

Nie chcemy choroby, nie chcemy braku pracy, braku pieniędzy, nie chcemy bezsilności, nie chcemy samotności … można tak wymieniać w nieskończoność. Jednak tak naprawdę w dobrym życiu chodzi nie o to czego chcemy, a czego nie, ale o zgodę na to życie. Zgodę na takie życie jakie jest nam dane i jakie mamy pielęgnować i rozwijać. Zdarzają się chwile przyjemne, lekkie, wtedy wszystko łatwo przychodzi i bardzo łatwo nam się na to zgodzić. Jednak u każdego przychodzi czas trudnych tygodni, miesięcy, lat. Kiedy dopada nas lub kogoś bliskiego ciężka choroba, kiedy nie mamy na nic czasu, a wszystko co planujemy wymaga ogromnego wysiłku i napotyka na każdym niemal kroku na  problemy. Wtedy pojawia się zwątpienie, zniechęcenie. Pojawiają się też pytania: Dlaczego? Jak długo jeszcze? Co jeszcze się złego wydarzy?

Jeśli jesteś w takim momencie swojego życia, że te pytania wydają Ci się bliskie. Jeśli od jakiegoś czasu nie masz już siły walczyć o swoje marzenia, o swoje życie, to chcę Ci dziś powiedzieć, że wszystko ma swój koniec. Ponad rok temu też pisałam o trudnych dniach jakie są przede mną, albo raczej w jakich utknęłam – poniżej fragment:

Odkąd pamiętam zawsze komuś pomagałam w taki czy inny sposób specjalnie się z tym nie afiszując, po prostu to jest we mnie jako kobietę wpisane, przyjmowanie kolejnej osoby do serca, do siebie, zaopiekowanie się kimś. Często były to dzieci mniejsze czy większe, potem starsza sąsiadka, która potrzebowała uwagi (a synowie mieszkali w innych miastach i byli ze mną w kontakcie), babcia (choć to raczej ostatnio tylko na odległość), ciocia, czasami mama, teraz teściowie. Skąd mi się to wzięło? Nie mam pojęcia, ale od zawsze wiem, że mama z ciocią opiekowały się na starość babcią, a sama doświadczałam jak mama robiła zakupy i poszła „posiedzieć” do dwóch innych sąsiadek, bo tego potrzebowały. Nie na długo, ale wystarczająco by czuły zainteresowanie i uwagę. Czy oczekiwała za to zapłaty? Nie! A ja sama byłam w szoku jak właśnie od jednej z tych sąsiadek na 18 urodziny dostałam 50złotych. Nie wiedziałam co mam z nimi zrobić, bo wychodzę z założenia, że w takich sytuacjach sąsiedzkich i rodzinnych NIC, absolutnie NIC nam się za okazaną pomoc nie należy. Tego wymaga nasza dojrzałość i poczucie odpowiedzialności. Poza tym, starsi ludzie potrzebują uwagi, troski i miłości a nie łaski krewnych. Bez względu jacy by nasi rodzice, teściowie nie byli wcześniej, naszym moralnym i ustawowym obowiązkiem jest udzielić im pomocy i wsparcia na starość. Ale zanim doczytałam o tym u wujka Googla, mówiło mi to moje pokręcone sumienie i poczucie uczciwości. Nie my mamy wymierzać karę za ich popełnione błędy.

Takich okazji do przemyśleń priorytetów i obowiązków mam ostatnio sporo i dlatego udało mi się coś wypracować, bo zauważyłam , że ma to zawsze swoje etapy. Psychologia w dodatku też to potwierdza 🙂

Każdy zły okres kiedyś mija i jest lepiej, lżej, łatwiej. Skup się teraz na wypełnianiu podstawowych zadań.

Przygotowałam dla Ciebie PLAN DZIAŁANIA na WYJĄTKOWO TRUDNE DNI. Możesz go pobrać bezpłatnie, wydrukować i skorzystać. Powiesić na lodówce, lustrze i wprowadzić po swojemu w życie.

W zależności od wychowania i doświadczenia życiowego każdy z nas w krytycznych momentach wdraża mechanizmy obronne, które są instynktowną reakcją. Mają podstawowe zadanie: całą energię spożytkować w jak najefektywniejszy sposób, a przez to nie tracić go na niechciane emocje, uczucia, jak ból, przygnębienie, strach, niepewność itp. To  ma zostać chwilowo odcięte, aby cały zasób energii przeznaczyć na rozwiązanie problemu. Tak być powinno, jednak w drodze ewolucji nieco nam te mechanizmy się wypaczyły i natura lenia przeważa dlatego wiele osób będących w trudnej, stresującej sytuacji pozostaje jak zaklęta w mechanizmie obronnym zamiast zacząć działać.

Jak możemy reagować:

NIC SIĘ NIE DZIEJE

Tak może podpowiadać psychika, chowamy głowę w piasek, nie dostrzegamy problemu i on ma … zniknąć. Dostrzegasz absurd takiego myślenia? Nawet jeśli, to czasem jest to niezależne od nas. Po prostu w pierwszym momencie władzę przejmują działania instynktowne, a one mają nas chronić. Jednak nad każdym takim mechanizmem obronnym można popracować.

PRACA JEST NAJWAŻNIEJSZA/ WYJAZD JEST PRIORYTETEM

To przykłady klasycznej ucieczki od problemu. Można wyjechać i własnymi obowiązkami obarczyć kogoś innego, a można będąc samym centrum trudnych wydarzeń tak skupić się na pracy, tworzeniu, sporcie czy innych czynnościach, pasjach. Pozornie to dobry pomysł, ale on również nie rozwiązuje problemu. Pozwala jedynie na chwilowe poskładanie myśli, ale im dłużej w tym tkwimy, tym gorzej dla nas samych i dla bliskich.

Wyjazd lub ucieczka w pracę pozwala tylko poskładać chwilowo myśli, a nie rozwiązuje problemu. Im dłużej od niego uciekasz, tym gorzej dla Ciebie i Twoich bliskich!

PRZYJĘCIE ODPOWIEDZIALNOŚCI

To jedyny sposób postępowania, który pozwala rozwiązywać problemy i przetrwać trudne okresy w życiu. To również jedyny sposób na to by czuć się spokojnie i szczęśliwie wśród zawirowań jakie są wokół nas. Z jednej strony wydaje się to nierealne, ale naprawdę tak jest. Kiedy przyjmujesz odpowiedzialność i działasz, to reszta się układa, a Twoje serce odzyskuje spokój szybciej i na dłużej, a nie tylko na czas niemyślenia o problemie.

Plan działania na wyjątkowo trudne czasy w Twojej rodzinie możesz pobrać TUTAJ

Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij